
Nie będę owijać w bawełnę. To. Jest. Katastrofa! Zmieniaj wszystkie części twarzy, jedyne co jest jako-takie to nos.
PO.

Zrobiłam co umiałam. Masz mało kosmetyków, więc chyba nie muszę tłumaczyć?
PRZED.

Wszystko pasuje do siebie, nawet pies. Jest w porządku, normalnie. Niestety - nic ponadto kochana.
PO.

Ahh, twoja szafa jest w takim samym stanie co kosmetyczka. O zgrozo, nie podoba mi się wcale to co stworzyłam. Wygląda to jak neonowo-mhroczna-królowa śniegu. No cóż. Głowę zasłoniłam, bo wkurzała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz